szybki kontakt

Co jeśli na Camino złapię kontuzję?

Co jeśli na Camino złapię kontuzję?

Poważny wypadek wymagający hospitalizacji zdarza się u jednego na około 300 pielgrzymów MyPielgrzymi. Pierwszy kontakt to przewodnik Twojej grupy, przez WhatsApp albo telefon. Wzywa karetkę lub organizuje transport do szpitala, a ubezpieczenie w cenie wyjazdu pokrywa hospitalizację w Hiszpanii i powrót do Polski w całości.

Autor: Jakub Pigóra, MyPielgrzymi

Jak często zdarzają się kontuzje i wypadki na Camino?

Poważny wypadek wymagający hospitalizacji zdarza się u jednego na około 300 naszych pielgrzymów. Najczęściej jest to kontuzja na trasie spowodowana nieprawidłowym przygotowaniem lub niewłaściwym sprzętem, bardzo często mimo sugestii naszego przewodnika.

W całej naszej historii mieliśmy:

Poza tym nigdy nie mieliśmy poważnych wypadków, które wymagałyby hospitalizacji lub powrotu do Polski z powodów zdrowotnych.

Co zrobić, gdy nie mogę dalej iść po kontuzji?

  1. Skontaktuj się z przewodnikiem, który opiekuje się Twoją grupą. Możesz to zrobić w grupie na WhatsAppie, którą tworzymy dla każdej grupy, albo po prostu do niego zadzwonić.
  2. Przewodnik wzywa karetkę albo pomaga zorganizować transport, na przykład taksówkę z miejsca, w którym się znajdujesz, bezpośrednio do najbliższego szpitala.
  3. Hospitalizacja w Hiszpanii jest dla Ciebie bezkosztowa, bo obejmuje ją ubezpieczenie zawarte w cenie wyjazdu.

Co pokrywa ubezpieczenie na Camino de Santiago?

Nasze ubezpieczenie na Camino de Santiago, które masz w cenie wyjazdu, obejmuje takie przypadki i Twoja hospitalizacja w Hiszpanii będzie zupełnie bezkosztowa.

Jeżeli będziesz musiał być przetransportowany z powodów zdrowotnych do Polski, ubezpieczyciel pokryje koszty:

Kto pomaga w kontaktach ze szpitalem i z rodziną?

Nasz przewodnik do czasu, aż grupa nie wyleci z Hiszpanii z powrotem do Polski, będzie pomagał Ci w kontaktach ze szpitalem, z Twoją rodziną i z ubezpieczycielem.

Jeżeli hospitalizacja będzie nieco dłuższa, na pewnym etapie opiekę nad Tobą może przejąć nasze biuro wsparcia z Polski, a najpewniej ubezpieczyciel wyjazdu, który zapewni Ci zarówno obsługę tłumacza, jak i będzie prowadził komunikację między Tobą albo Twoją rodziną a szpitalem.

Mamy w tym duże doświadczenie, więc nie musisz się martwić. Po prostu idź i nie myśl o tym, że coś złego się stanie.

Co jeśli kontuzja jest lekka i potrzebuję tylko odpoczynku?

Możesz poprosić przewodnika, żeby ułatwił Ci transport na przykład dwa etapy do przodu - taksówką albo komunikacją publiczną - i zarezerwował nocleg w miejscu, do którego grupa dojdzie za 2 do 3 dni.

Musisz jednak pamiętać, że koszt tego dodatkowego noclegu i przejazdu autobusem albo taksówką pokrywasz z własnej kieszeni. Realnie taka sytuacja zdarza się jeden raz na tysiąc pielgrzymów, nie częściej.

Jakie były najpoważniejsze wypadki na Camino z MyPielgrzymi?

Były to głównie złamania. Najgorszym z nich było złamanie nogi na dosłownie drugim kilometrze wędrówki Camino Primitivo, jeszcze w obrębie miasta Oviedo.

Pani złamała nogę i z tą złamaną nogą, nie wiedząc o tym, bo noga ją bolała, ale mogła normalnie iść, doszła do końca etapu. Gdy zakomunikowała to przewodnikowi już po pierwszym etapie, ten zadecydował, że przewiezie ją na prześwietlenie do szpitala w Oviedo. Tam okazało się, że noga jest złamana.

Wróciła do albergue z przewodnikiem taksówką i razem ze swoim mężem postanowiła zostać tam na decyzję ubezpieczyciela. Na drugi dzień ubezpieczyciel zadecydował, że pani, która była już zagipsowana, wróci do Polski. Ubezpieczyciel wykupił bilety lotnicze zarówno dla niej, jak i dla męża, i pokrył ich koszty w całości dla obojga, a także transport taksówką z albergue na lotnisko. Państwo wrócili do Polski.

Niestety koszt samego Camino przepadł w całości, bo grupa poszła dalej. Natomiast koszty wypadku zdrowotnego, czyli krótkiego pobytu w szpitalu, transportu z powrotem do Polski i hotelu po drodze, pokrył ubezpieczyciel.

Czy ubezpieczyciel zawsze pokryje koszty powrotu?

Nie zawsze. Był u nas drugi trudny przypadek, gdzie pan przestał brać leki i stracił przytomność. Był hospitalizowany przez dwa i pół tygodnia w szpitalu w Santiago. W tym przypadku wypisał się na własne życzenie i ubezpieczyciel nie pokrył kosztów jego powrotu, dlatego że nie zastosował się do zaleceń ani ubezpieczyciela, ani kadry lekarskiej, ani naszego przewodnika.

Dlatego zawsze warto słuchać tego, co sugeruje przewodnik i ubezpieczyciel w pierwszym kontakcie z nim.

Czy zostanę sam ze złamaną nogą na szlaku?

Nie zostajesz sam. My zajmujemy się wszystkim i nie bój się, że ze złamaną nogą zostaniesz na szlaku, bo to my jesteśmy tu po to, żeby się Tobą zaopiekować.

Przygotuj się prawidłowo, zarówno kondycyjnie, jak i sprzętowo. Dokonaj rezerwacji na termin, który Ci odpowiada. My zajmiemy się całą resztą. Właśnie za to płacisz.

Zobacz terminy wyjazdów  Napisz do nas

Powiązane pytania


Możliwość komentowania została wyłączona.


Social Media

Sprawdź nasze #socialmedia

A działamy tak:

PON - PIĄ: 08:00 - 16:00
SOB: 10:00 - 14:00
NIEDZ: Odpoczywamy. Ty też odpocznij.

Nie wstydź się! Daj nam znać jeśli masz pytania.