Coraz więcej osób po 60. roku życia rusza na Camino de Santiago. I mam na myśli realną drogę- 100, 200, czasem więcej kilometrów. To nie są wyjątki ani „ludzie w super formie”. To zwykłe osoby, często po latach siedzącej pracy, z różnymi ograniczeniami zdrowotnymi.
To ważna zmiana. Camino przestało być wyprawą dla młodych osób, szukających kolejnej przygody do odhaczenia. Dziś camino to w szlak pełen ludzi, którzy mają doświadczenie życiowe, ale często pierwszy raz w życiu podejmują taką fizyczną próbę.
Dane z Biura Pielgrzyma w Santiago de Compostela są jasne. Około 25–30% wszystkich pielgrzymów ma ponad 60 lat. Co roku rośnie liczba osób w wieku 65+ i 70+. Średni wiek pielgrzyma oscyluje dziś w okolicach 45–50 lat.
To pokazuje jedną rzecz: Camino jest dostępne dla każdego. Nie ma granicy wieku. Jest tylko kwestia przygotowania i podejścia.
Najczęściej to moment przejścia. Koniec pracy zawodowej, usamodzielnienie się dzieci, więcej czasu dla siebie. Pojawia się potrzeba zrobienia czegoś, co odkładane było latami.
Dochodzi też aspekt zdrowia psychicznego i duchowego. Camino daje przestrzeń, której często brakuje w codziennym życiu. Ciszę, rytm i prostotę. Często- zrobienia czegoś tylko dla siebie.
Jest jeszcze jeden czynnik, bardzo praktyczny. Po prostu wreszcie mogą. Mają czas (i pieniądze), których wcześniej brakowało.
Tak, ale taka wielodniowa wędrówka wymaga przygotowania. To nie jest wiek, w którym można spakowac się i liczyć, że ciało samo się dostosuje do codziennego wysiłku. Natomiast dobrze przygotowany organizm radzi sobie z Camino zaskakująco dobrze. W każdym wieku.
Liczne badania pokazują, że osoby po 60-tce, które są aktywne fizycznie, starzeją się wolniej biologicznie i utrzymują lepszą sprawność poznawczą. Ruch działa nie tylko na ciało, ale też na głowę.
Zatem same przygotowania do camino po 60-tce wpłyną pozytywnie na Twoje życie.
Z mojego doświadczenia: największy problem to brak przygotowania. Wiele osób zakłada, że skoro chodzą na okazjonalne spacery, to wystarczy. A często, na camino po 2-3 dniach pojawia się przeciążenie, a potem kontuzje.
Drugim błędem jest zbyt ciężki plecak. Często przekracza 10–12 kg, co dla wielu osób po 60-tce jest już dużym obciążeniem. Optymalna waga to maksymalnie około 6-8kg. Zasada 10% masy ciała to mit. W naszych grupach starsze osoby często korzystają z transportu bagażu na trasie (to koszt kilkuset złotych za cały wyjazd).
Trzecia rzecz to zbyt ambitny plan. Etapy po 30 km dziennie brzmią dobrze na papierze, ale w praktyce szybko prowadzą do przeciążenia. Camino to nie wyścig. Nasze wyjazdy np. na camino portugalskie to zwykle od kilkunastu do max. 25km dziennie.
Często dochodzi też ignorowanie sygnałów ciała. Ból na Camino nie znika- on się kumuluje. Jeśli nie zareagujesz, problem narasta z każdym dniem. Często w takich przypadkach pomoże wsparcie przewodnika lub innych osób idących równolegle Twoje etapy.
Realne minimum to 8-12 tygodni przygotowania. Nie chodzi o intensywny trening, tylko o systematyczność. Organizm musi przyzwyczaić się do codziennego ruchu.
Najlepiej zacząć od dystansów rzędu 5 km i stopniowo dochodzić do 15-20 km. Kluczowe jest, po pierwszych 3-4 tygodniach treningów, chodzenie z plecakiem, bo to zmienia obciążenie całego ciała.

Sam spacer bez obciążenia nie oddaje realiów Camino. Ale z plecakiem zacznij chodzić po pewnym czasie. Daj ciału przyzwyczaić się do ruchu.
Ważne są też wzniesienia. Nawet na łatwiejszych trasach pojawiają się podejścia, które angażują inne partie mięśni. Jeśli tego nie przećwiczysz wcześniej, organizm czeka szok.
Buty muszą być rozchodzone. To jeden z najprostszych, a jednocześnie najczęściej ignorowanych elementów. Nowe buty na Camino to proszenie się o problemy już pierwszego dnia. Najlepiej wyjmij z szafki te, które już masz. A jeśli kupujesz nowe buty na camino, pamiętaj, by rozchodzić je na dystansie około 100km.
Najczęściej wśród naszych pielgrzymów pojawiają się problemy ze stawami, głównie kolanami i biodrami. Tu bardzo pomagają kijki trekkingowe, które odciążają dolne partie ciała. Różnica jest ogromna, zwłaszcza na zejściach.
Przez wiele lat sam broniłem się przed kijkami. Dziś nie wyobrażam sobie dłuższej wędrówki bez nich.

Drugim ważnym tematem jest nawodnienie. Starszy organizm gorzej sygnalizuje pragnienie, dlatego trzeba pić regularnie, zanim pojawi się uczucie suchości w ustach.
Warto też skonsultować się z lekarzem przed wyjazdem, szczególnie jeśli są problemy z ciśnieniem lub sercem. To standardowa procedura, a daje spokój na trasie. Oczywiście zabierz leki, które bierzesz regularnie!
Nie można lekceważyć drobnych rzeczy, takich jak pęcherze. To one najczęściej kończą Camino przed czasem, nie poważne kontuzje. Przewodnik pomoże Ci i doradzi, jeśli na trasie pojawią się pęcherze lub otarcia.
To jedna z najważniejszych decyzji, szczególnie po 60-tce. Samodzielne Camino daje wolność, ale wymaga ogarnięcia noclegów, trasy, transportu i samodzielnego reagowania na problemy, kontuzje i kłopoty zdrowotne.
Zorganizowany wyjazd eliminuje większość tych elementów. Masz plan, wsparcie i bezpieczeństwo. Nie tracisz energii na logistykę, tylko skupiasz się na drodze.
W praktyce to właśnie organizacja jest największym wyzwaniem, nie samo chodzenie. Dlatego wiele osób w tym wieku wybiera grupę. A w ciągu dnia i tak masz możliwość samotnej wędrówki- tak, jak Ty wolisz.
Na początek warto wybrać trasę łagodniejszą i krótszą. Camino Portugues jest jedną z najczęściej wybieranych opcji, bo ma dobrą infrastrukturę i umiarkowany poziom trudności.
Camino Frances na krótszym odcinku też jest dobrym wyborem, szczególnie ze względu na dostępność noclegów i perfekcyjne oznaczenia trasy. Camino Ingles to opcja dla tych, którzy chcą zacząć od czegoś krótszego.
Na start lepiej unikać tras wymagających, takich jak Camino Primitivo. Tam trudność jest zupełnie inna i może zniechęcić już na początku.
Największy problem po 60-tce to wcale nie nogi, tylko głowa. Pojawia się w Tobie strach, wątpliwości i pytanie „czy dam radę”. To normalne i dotyczy większości osób.
Camino szybko weryfikuje te obawy. Okazuje się, że ciało adaptuje się szybciej, niż się wydaje. Z mojego doświadczenia wiem, że osoby dojrzała często lepiej sobie radzą w kryzysach na trasie, niż 20-latkowie.
Po kilku dniach wiele osób mówi jedno: bali się niepotrzebnie.
Tak, ale pod jednym warunkiem. Trzeba podejść do tego rozsądnie. Bez presji, bez porównywania się do innych, bez udowadniania czegokolwiek.
Dobrze przygotowane Camino to jedno z najlepszych doświadczeń w tym wieku. Fizycznie, psychicznie i duchowo.
Najwięcej osób rezygnuje nie dlatego, że nie dają rady fizycznie. Problemem są błędy w planowaniu, logistyce i przygotowaniu.
Jeśli chcesz iść spokojnie, bez stresu i mieć wszystko poukładane od początku, sprawdź nasze wyjazdy zorganizowane na Camino.
Camino zorganizowane to nie droga na skróty, ale sposób, żeby przejść ją mądrze i bezpiecznie. Nawet w Twoim wieku.
PON – PIĄ: 08:00 – 16:00
SOB: 10:00 – 14:00
NIEDZ: Odpoczywamy. Ty też odpocznij.
Nie wstydź się! Daj nam znać jeśli masz pytania.
Nigdy nie byłam Camino. Mam 63 lat. Jest to moje marzenie. Maria
Wszystkie terminy są na stronie https://mypielgrzymi.com/camino . Wystarczy wybrać i można iść z nami!
Moje pytanie o odcinek Portugalski kiedy terminy.
Wszystkie terminy są na stronie https://mypielgrzymi.com/camino . Również te na szlaku portugalskim.