szybki kontakt

Odzież i obuwie

Odzież i obuwie

Jeśli zabierzemy za dużo ubrań, będziemy zmuszeni wysłać je pocztą do domu w najbliższej miejscowości. Jeśli zabierzemy za mało, zamiast zbliżać się do Santiago, będziemy biegali po sklepach w poszukiwaniu dodatkowej koszulki lub pary skarpet.

Odzież i obuwie są na Camino równie ważne, jak dobre nastawienie psychiczne. Jeśli zabierzemy za dużo ubrań, będziemy zmuszeni wysłać je pocztą do domu w najbliższej miejscowości. Jeśli zabierzemy ich za mało, zamiast zbliżać się do Santiago, będziemy biegali po sklepach w poszukiwaniu dodatkowej koszulki lub pary skarpet.

Czego nie należy zabierać na Camino?

Czego ja nie zabrałbym na swoje Camino (w okresie wiosna, lato, jesień)? Z pewnością wyrzuciłbym z plecaka:

Lista odzieży i obuwia na Camino

Oczywiście listę możecie dowolnie modyfikować. Jeśli macie wątpliwości, czy powinniście zabrać coś więcej lub pozbyć się jakiejś części odzieży ze swojego plecaka, zadajcie pytanie.

  1. Dwie/trzy pary majtek. Codziennie jest możliwość wyprania bielizny. Najczęściej bielizna wysycha do rana i można ją bez problemu spakować do plecaka.
  2. Dwie/trzy pary skarpetek (cienkich, sportowych, oddychających). Nie polecam tandetnych skarpetek z bawełny. Nie dość, że gumka ciście (a stopy są przecież spuchnięte na Camino), to jeszcze bardzo często robią się od nich pęcherze. W sklepach sportowych dostępne są dwuwarstwowe, lekkie skarpetki trekkingowe lub biegowe. Ja używałem 1000 mile socks i polecam je z czystym sercem. W sklepach internetowych znajdziecie ich całą masę. 
  3. Jedna para spodni z odpinanymi nogawkami. Osobiście używam wspaniałych, lekkich spodni marki North Face. Są drogie, ale służą latami. Gdy z nieba leje się żar, możemy odpiąć nogawki i mamy na sobie krótkie spodenki. Gdy zrobi się chłodniej, nogawki po prostu wciągamy na siebie przez buty i zapinamy zamek błyskawiczny na wysokości łydek.
  4. Dwie/trzy koszulki termoaktywne. Koszulki termoaktywne są znacznie lepsze od tych bawełnianych. Tkanina bawełniana ma to do siebie, że pochłania wilgoć. Wtedy, nawet podczas upalnego dnia, można się przeziębić. Koszulka termoaktywna odprowadza z powierzchni ciała wodę i ciepło na zewnątrz tkaniny. Koszulki kupimy w sklepach sportowych i turystycznych. Ich zaletą jest też niższa waga od koszulek bawełnianych.
  5. Dwa lekkie polary lub jeden lekki polar + jeden lekki windstoper lub bluza. Niech jeden z nich będzie nieco luźniejszy, by w razie czego założyć go na ten pierwszy. Polary powinny być naprawdę lekkie (tzw. setki). Dobrze, by były rozpinane pod szyją. W Decathlonie można kupić super lekkie polary za 60-80zł.
  6. Czapeczka przeciwsłoneczna lub chusta lub Buff. To bardzo ważny element odzieży na Camino. Musisz chronić głowę przed słońcem. Ja miałem ze sobą lekką czapeczkę, ale dziś poleciłbym tzw. Buffa. To chusta o wielu zastosowaniach. Ewentualnie lekki kapelusz z szerokim rondem (koniecznie przewiewny).
  7. Lekkie sportowe sandały. Ja używam tych marki TEVA. To wg mnie jedne z najlepszych sandałów, jakie można znaleźć na rynku. Stopa się w nich nie poci (choć to też zależy od modelu), można ich użyć pod prysznicem i nie ocierają stóp. W ich przypadku nie trzeba zabierać dodatkowych klapek pod prysznic. Dodatkowo sandały TEVA doskonale sprawdzają się w marszu, gdy chcemy odpocząć od naszych butów trekkingowych.
  8. Dobre, sprawdzone buty trekkingowe. Temat obuwia na Camino jest dosyć rozległy i każdy zabiera inne buty ze sobą. Ja od kilku lat chodzę w butach Merrel Moab. Jedna para przeszła ze mną już jakieś 4 tysiące kilometrów i jest nadal w dobrym stanie. Ważne, by buty były przewiewne. To może zapobiec powstawaniu pęcherzy. Dodane w 2019 roku: Buty Merrel po 11 latach odeszły na spoczynek. Teraz używam niskich butów do biegania w terenie marki Salomon.
  9. Poncho przeciwdeszczowe. Plastikowe za 5 złotych z marketu lub takie ze sklepu sportowego sprawdzą się doskonale. Przy odrobinie modlitwy deszczu będzie naprawdę niewiele ;). Należy zwrócić uwagę, by poncho zakryło także nasz plecak. Wtedy nie będziemy musieli zabierać specjalnego pokrowca przykrywającego nasz bagaż.

Jeśli macie jakiekolwiek sugestie i uważacie, że jeszcze coś powinno znaleźć się na tej liście, to piszcie. Ja mam raczej minimalistyczne podejście do bagażu na Camino i wolałbym zabrać za mało rzeczy, niż za wiele.


5 odpowiedzi na “Odzież i obuwie”

  1. Punkt 8 wg mnie najwazniejszy. Nie odpowiednie obuwie i nogi cierpia jak nie wiem. Pare lat temu jak szedlem na zlot mlodziezy chrzescijanskiej w Wambierzycach (dolnoslaskie) to myslelm ze mi nogi odpadna, a przechadzka miala byc przyjemnoscia a nie droga przez meke…

  2. Chciałabym zabrać śpiwór. Jakiej firmy najlepiej mam kupić lub może wcale go nie zabierać…Może ktoś mi doradzi. Pozdrawiam.

  3. dobrze,ze jestescie i jest ta wspaniala strona „z morzem” bezcennych informacji…. DZIEKUJE! dzieki wam latwiej jest i przygotowac sie do drogi i nabrac jeszcze wiekszego entuzjazmu!!!!
    pozdrawiam
    Barby

  4. Przeszliśmy Camino w sandałach marki KEN, ważne żeby miały zakryte pięty, bo wpadają kamienie (mój mąż miał bez zakrytych pięt i to był problem). Skarpety, takie z frotte na podeszwie. Koszulki trekingowe sprawdziły się rewelacyjnie. Śpiwory cienki – takie do 400g w lipcu, sierpniu i wrześniu, wystarczą i tak wszędzie są koce. Ręczniki szybkoschnące. Na głowę kupiliśmy w Logronio u Chińczyków słomiane kapelusze po 1,5 euro. Przed deszczem chroniły nas poncza, takie żółte ze sklepu BHP – wystarczyły. Polary to podstawa, bez nich było by krucho, zwłaszcza gdy się wyrusza rano o 6.00.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Social Media

Sprawdź nasze #socialmedia

A działamy tak:

PON – PIĄ: 10:00 – 18:00
SOB: 10:00 – 14:00
NIEDZ: Jesteśmy zamknięci

Nie wstydź się! Daj nam znać jeśli masz pytania.

Zapisz się do newslettera!

Zachowujemy prywatność Twoich danych i udostępniamy je tylko osobom trzecim, które umożliwiają korzystanie z tej usługi. Przeczytaj naszą Politykę prywatności.