O Drodze, która daje wolność staraliśmy się opowiedzieć z Andrzejem w ramach audycji 'Globtrotter’ w Radio Rodzina. Dziękujemy Pani Marcie za wspaniałe przyjęcie i zorganizowanie nagrania. Pliki poniżej niestety ucięte na samym początku. Wkrótce zamieszczę pełne nagranie.

Chcę, korzystając z okazji, ponowić prośbę z audycji. Potrzebujemy osób do pomocy. Ludzi, którzy wyjdą na szlak uzupełnić oznakowanie, którzy będą pisać teksty, robić zdjęcia, przyjmować pielgrzymów, pomagać w organizacji imprez. Każda para rąk do pracy i każda szara komórka będzie przydatna. Kontaktujcie się z Emilem, ze mną lub z którąkolwiek osobą na szlaku. Zawsze znajdzie się coś do zrobienia.

Chcę też przeprosić wszystkie osoby, które nie zostały wspomniane w audycji, a włożyły pracę w powstawanie szlaków. Nie będę tych osób wymieniał, bo mógłbym o kimś zapomnieć po raz kolejny.

CZĘŚĆ 1 (30 minut 48 sekund)

(część 1 na wrzuta.pl)

CZĘŚĆ 2 (35minut 17 sekund)

(część 2 na wrzuta.pl)

Poniżej tekst, który przeczytałem dziś rano. Każdy z nas jest wojownikiem światła:
„Chrześcijaństwo: Gra w szachy

Młody człowiek powiedział do opata z klasztoru:
– Chciałbym być mnichem, ale nic nie umiem. Jedyną rzeczą, jakiej nauczył mnie mój ojciec jest gra w szachy, ale to nie prowadzi do oświecenia. Poza tym nauczono mnie, że granie w gry jest grzechem.
– Być może tak jest, ale gry są także urozmaiceniem. Kto wie, może ten klasztor potrzebuje obu tych rzeczy ? padła odpowiedź.
Opat poprosił o szachownicę, posłał po mnicha i powiedział mu, by zagrał z młodzieńcem.
Zanim gra się zaczęła, opat dodał:
– Chociaż potrzebujemy urozmaicenia, nie możemy pozwolić, by wszyscy grali cały czas w szachy. Mamy tu najlepszych graczy. Jeśli nasz mnich przegra, opuści klasztor, a ty zajmiesz jego miejsce.
Opat mówił poważnie. Młody człowiek zrozumiał, że będzie grać o swoje życie i oblał się zimnym potem. Szachownica stała się centrum świata.
Mnich grał źle od samego początku. Młody mężczyzna zaczął go atakować, ale nagle zauważył świątobliwy wyraz twarzy mnicha i zaczął celowo grać źle. Wiedział, że mnich bardziej się przyda światu.
Nagle opat zrzucił szachownicę na podłogę.
– Umiesz o wiele więcej niż cię nauczono ? rzekł. – Potrafiłeś się skupić, by osiągnąć zwycięstwo. Walczyłeś, by osiągnąć to, czego pragniesz. Lecz potrafiłeś okazać współczucie i poświęcić marzenia w imię szlachetnej sprawy. Witaj w klasztorze. Wiesz, jak połączyć dyscyplinę ze współczuciem.

Judaizm: wybaczyć w ten sam sposób

Pewien sklepikarz obraził rabina Nahuma z Czernobyla. Niedługo potem przestało mu się wieść.
?Pewnie rabin poprosił Boga, by się na mnie zemścił? – myślał sklepikarz. W końcu poszedł do rabina prosić o wybaczenie.
– Wybaczam ci w taki sposób, w jaki prosisz o wybaczenie ? odparł rabin.
Jednak sklepikarz miał coraz więcej strat i w końcu został nędzarzem. Przerażeni uczniowie Nahuma udali się do niego i spytali, dlaczego tak się stało.
– Wybaczyłem mu, ale on nadal nienawidził mnie w głębi serca ? powiedział rabin. – Nienawiść zanieczyszczała wszystko, co robił, a kara Boga była coraz bardziej surowa.

Islam: gdzie jest Bóg?

W małym marokańskim miasteczku Imam myślał o jedynej studni w tym regionie. Inny Muzułmanin podszedł do niego i spytał:
– Co tam jest?
– W studni ukrył się Bóg.
– Bóg ukrył się w studni? To grzech! To, co zobaczyłeś może być obrazem zostawionym przez niewiernych!
Imam poprosił mężczyznę, by się zbliżył i zajrzał do wnętrza studni. Muzułmanin zobaczył swoje odbicie w wodzie.
– Widzę siebie!
– No właśnie. Teraz już wiesz, gdzie ukrył się Bóg.”

żródło tekstu „Wojownik światła, publikacja www.paulocoelho.com.br”