Dzisiaj oficjalnie wprowadziłem swój system znakowania szlaku w XXI wiek. Kilka dni temu w porozumieniu z Emilem, zamówiłem tzw. markery leśne z intencją użycia ich do odnowienia oznakowania szlaku, który przebiega pod moim domem.

Jakiś czas temu miałem okazję trzymać taką farbę w dłoni i od razu pomyślałem, że powinna dobrze spisać się jako farba znakarska.

Markery to nic innego jak farby w sprayu o podwyższonej wytrzymałości na warunki atmosferyczne. Leśnicy używają ich do znakowania drzew przeznaczonych do wycinki. Ich zaletą jest też to, że schną bardzo szybko i mają bardzo wyraziste kolory. Kolor żółty, którym natryskuję żółtą muszelkę ma także właściwości fluorescencyjne, więc osoby wędrujące po zmroku (lub wcześnie rano) powinny łatwiej je odnaleźć.

Dzisiaj rano wyszedłem kilkaset metrów w las i poprawiłem kilka znaków, które malowałem jeszcze ręcznie w 2009 roku (zanim wpadliśmy na pomysł zaprojektowania i użycia szablonów znakarskich). Okazało się, że wykonanie nowego lub poprawienie istniejącego znaku zajmuje dosłownie minutę. Może nie jest tak dokładne jak w przypadku malowania farbą akrylową lub olejną, ale oszczędność czasu ogromna!

Myślę, że wszystko w całości z innymi, istniejącymi już znakami powinno wyglądać bardzo dobrze. Jak tylko uda mi się przeznakować cały odcinek do Środy Śląskiej podrzucę więcej zdjęć. Wybaczcie jakość- zdjęcia z telefonu.

nowe oznakowanie camino1 znakowanie camino 2 znakowanie slezanskiego szlaku sw jakuba (Kopiowanie)