Jakiś czas temu pisałem Wam o wolontariacie na Monte do Gozo. Chętnych było wielu i miejsca wyczerpały się strasznie szybko. Zdarzył się nawet tak, że w pewnym okresie aż za wielu wolontariuszy wpisałem na listę, co O.Romanowi zapewne pokrzyżowało nieco plany. O samym przebiegu wolontariatu pisać będziemy jesienią, gdy wszyscy już wrócą i zdadzą nam relacje, ale dziś możecie trochę poczytać o tym co się dzieje na Wzgórzu Radości.

Na polskim blogu Centro Europeo de Peregrinacion znajdziecie kilka zdjęć z minionych dni. Natomiast na swoim blogu relację z wolontariatu zdaje Paweł Peter. Aż miło się czyta wiedząc, że posługa sprawia innym radość.

Więcej wkrótce…