Wywiad z Markiem Kamińskim przed wyprawą 3Biegun

Wywiad z Markiem Kamińskim przed wyprawą 3Biegun

W ostatnich tygodniach społeczność polskich caminowiczów żyje wyprawą Marka Kamińskiego 3Biegun. Już w poniedziałek 16 marca 2015 polski polarnik wyruszy z Kaliningradu w kilkumiesięczną wędrówkę do Santiago de Compostela. Pieszo pokona około 4 tysięcy kilometrów. Jak wiele emocji wywołuje ta wyprawa, mieliśmy okazję przekonać się wielokrotnie. Choćby na naszym profilu na Facebooku: W niezwykle napiętym okresie przygotowań do wyprawy, udało mi się zadać Markowi Kamińskiemu kilka pytań. Kuba Pigóra: – Dlaczego grób św. Jakuba w Santiago de Compostela, a nie św. Piotra w Rzymie lub św. Marka w Wenecji? Marek Kamiński: – Byłem wiele razy w Rzymie u Św. Piotra oraz u Św. Marka w Wenecji. Dlatego nie jest to kwestia wyboru ?albo-albo?. Droga Św. Jakuba jest drogą wiary, w przypadku tego grobu najważniejsza jest droga, a nie sam cel. Do grobu Św. Marka i Św. Piotra raczej się nie idzie się na pieszo, tylko się go odwiedza. W żadnym z tych przypadków droga nie jest tak ważna, tak jak w przypadku Św. Jakuba. I to właśnie ona doprowadza człowieka do Pana Boga. Dlatego wybrałem grób Św. Jakuba. Głównie przez znaczenie drogi i symbolikę tej drogi ? od bieguna rozumu, czyli grobu Kanta w Kaliningradzie do bieguna wiary, czyli grobu Św. Jakuba w Santiago de Compostela. To wokół Camino zlepiła się Europa. W Camino de Santiago są jedne z początków korzeni Europy. Taki wybór podpowiada intuicja, to miejsce jest we mnie. K.P.: – Czy pamięta Pan gdzie po raz pierwszy usłyszał o szlaku do Composteli? Czy planował Pan Camino de Santiago od dawna? M.K.: – Pamiętam. To było w latach 90-tych, byłem w Santiago przed rokiem 2000. Trudno mi dokładnie...

Same dobre wiesci.

Niektorzy z Was pamietaja pewnie Monike i Bartka? Otoz czekalismy na nich w Santiago, ale okazalo sie, ze do naszego wyjazdu nie zdarza dojsc do sw. Jakuba. Postanowilismy (wlasciwie to O.Roman postanowil), ze wyjedziemy im naprzeciw. Monika i Bartek swietnie sie maja i jutro wejda na Monte do Gozo. Po przejsciu calej Europy dzieli ich zaledwie 40 kilometrow od grobu sw. Jakuba. Jako, ze Monice snily sie po nocach pierogi ruskie, postanowilismy spelnic jej zachcianke. Krzysztof Tomczak oplacil niezbedne produkty, ktore zakupilismy z O.Romanem, a pierogi ulepilismy razem z Marta. Dzis spakowalismy wszystko do gara i pojechalismy z pierogami do Arzua, gdzie Monika z Bartkiem i ich znajomi z Drogi (jak mowila Monika – „caminowa rodzina”) nocuja dzisiaj. Oczywiscie byli zaskoczeni niespodzianka, a my bylismy szczesliwi, ze moglismy zrobic im przyjemnosc. Niestety z Marta wyjezdzamy jutro z Santiago. Monika ma jednak plany wykraczajace poza grob sw. Jakuba. Mamy nadzieje, ze posklejany tasma klejaca wozek wytrzyma kolejne kilometry, bo droga przed nimi daleka. Z Santiago ruszaja do Finisterry i dalej… do Fatimy. Postaramy sie byc na biezaco. Monice, Bartkowi, Jacobowi i Annie – Buen Camino! Ponizej kilka zdjec sprzed dwoch godzin. Przeczytaj także: Zima w Santiago. Kolejne Camino de Santiago z Polski. Nowe tablice informacyjne. „Do Santiago”, nowa książka Emilii i Szymona...

Trzeci miesiąc w drodze.

Jeśli pamiętacie Monikę i Bartłomieja, którzy ruszali z Lwówka 10 października w kierunku Santiago (więcej tutaj), to mam dobrą wiadomość. Idą dalej i mają się całkiem dobrze. Z tego, co mówi Monika, za jakiś tydzień będą już na terenie Hiszpanii. Jeśli ktoś chciałby się przyczynić do przygotowania pierogów ruskich na powitanie ich w Santiago- piszcie, postaramy się to zorganizować 🙂 Poniżej kilka zdjęć z ich wędrówki. Przeczytaj także: Pierwsza tablica na Drodze Ślężańskiej. Same dobre wiesci. Ogólnopolskie spotkanie Przyjaciół Camino de Santiago już za miesiąc! Zdjęcia z Camino- rozwiązanie konkursu miesięcznika „W...
Fatal error: Call to a member function build_links() on null in /home/kubarefe/domains/mypielgrzymi.com/public_html/wp-content/themes/Divi/sidebar.php on line 10