Camino z Opola do Skorogoszczy. Relacja z przejścia 20-21.06.2015.

Camino z Opola do Skorogoszczy. Relacja z przejścia 20-21.06.2015.
Spodobał Ci się ten wpis?

Od dwóch miesięcy zapowiadaliśmy przejście po szlaku św. Jakuba z Opola przez Dobrzeń do Skorogoszczy. Przejście odbywało się w ramach wędrówki szlakiem Via Regia ze wschodu na zachód, organizowanej przez różne organizacje i kluby Camino na wzór przejść po Via Regia z 2009 roku. W tym roku szczególną okazją do zorganizowania takich przejść jest 10-lecie szlaku w Polsce.

Jako, że czasu nie mamy nigdy za wiele i nie możemy sobie pozwolić na comiesięczne wyjazdy weekendowe (przejścia odbywają się co miesiąc) postanowiłem, że wybiorę jedno miejsce w które dosyć łatwo jest dojechać i spędzę chociaż jeden weekend wędrując po Via Regia.

Padło oczywiście na opolszczyznę. Głównie dlatego, że krajobrazy są tam naprawdę piękne, a karmienie pielgrzymów odbywa się bardzo regularnie 😉 Na temat posiłków, ciast, herbatek i kiełbasek powinienem napisać osobną notkę, ale tym razem się powstrzymam.

Plan był taki, by relację zrobić w formie video. Głównie z powodu oszczędności czasu. Poza tym większość osób pojawiających się na przejściach śledzi nas na Facebooku, więc taka forma relacji jest łatwa do przetrawienia dla wszystkich. Jednak technologia spłatała mi figla i miałem ogromne problemy z zasilaniem 😉

Na szczęście z pomocą przyszedł Mirek Czekała, który udostępnił publicznie swoje zdjęcia z pierwszego dnia i kilka zdjęć z komórki z dnia drugiego. Dzięki temu udało mi się złożyć wszystko do kupy i utrzymać jakiś chronologiczny porządek.

Poniżej galeria zdjęć, których autorem jest właśnie Mirek:

Dzień 1- Opole- Dobrzeń Wielki

Postanowiłem ruszyć do Opola w sobotę rano, a nie w piątek wieczorem jak bywało to w przeszłości. Głównie dlatego, że wyjście spod opolskiej katedry Helmut zaplanował na godzinę 11:00. Dotarłem do Skorogoszczy, zaparkowałem samochód na parkingu udostępnionym mi przez Bogusię Tomczak i ruszyłem do Opola na siedzeniu pasażera w aucie Ilony Gwizdak (dzięki!).

Nastawialiśmy się na przybycie 60-80 osób, jednak faktycznie zjawiło się nieco ponad 40. To nauczka na przyszłość, żeby ilość kliknięć na facebooku podzielić przez dwa. Mimo tego, pojawiło się kilkoro moich starych znajomych i spora grupa osób, których wcześniej nie znałem. Generalnie ludzie w różnym wieku. Najmłodsza uczestniczka- Kasia miała 12 lat i wędrowała z nami do samego końca. Brawo Kasia!

Nasze wyjście z Opola postanowiła śledzić lokalna TVP: zobacz materiał video.

Przez cały dzień wisiały nad nami czarne chmury, ale tak naprawdę nie padało ani razu. Wędrówka odbywała się w typowo opolskim tempie, czyli spacer > karmienie > spacer > kawka >spacer > ciasteczko. I tak do wieczora 😉 Jestem przekonany, że tego dnia ilośc przyjętych kalorii znacznie przekroczyła ilość kalorii spalonych.

Po drodze mieliśmy okazję zwiedzić wiele ciekawych miejsc i odpocząć nad Odrą oraz zjeść ogromną ilość ostrego gulaszu przygotowanego dla nas w świetlicy Gminnego Ośrodka Kultury w Dobrzeniu. Wieczorem czekało nas jeszcze więcej atrakcji.

Po dotarciu na miejsce, kąpieli i zajęciu wygodnych materacy, przyszła kolej na kajaki. Ruszyliśmy zatem nad tzw. Balaton. Tam każdy, kto miał ochotę mógł przejść krótki instruktaż obsługi kajaka i popływać do woli o zachodzie słońca. Na bieżąco informowaliśmy o tym na Facebooku:

Tak się kończy dzień na Camino z Opola. Kogo nie ma, niech żałuje.

Posted by Camino de Santiago- Polska on 20 czerwca 2015

Przy ognisku śpiewom nie było końca. Ja głosu do śpiewania nie posiadam, więc usta zapychałem sobie kiełbasą z ogniska.

Około północy wszyscy spaliśmy już na sali widowiskowej na wygodnych materacach gimnastycznych.

Dzień 2- Dobrzeń- Skorogoszcz (Mikolin właściwie)

Drugiego dnia o 8:15 chętni wybrali się na Mszę Świętą do drewnianego kościółka św. Rocha, który bezpośrednio graniczy z terenem Zespołu Szkół w którym nocowaliśmy. Ja miałem okazję być w tym kościele już po raz kolejny, ale za każdym razem robi na mnie duże wrażenie.

Jeśli ktoś pomyślał, że po kościele ruszyliśmy w drogę, to bardzo się pomylił. Po kościele, w sali widowiskowej, na stołach do tenisa stołowego zjedliśmy sute śniadanie. Wszystko oczywiście zostało nam przygotowane i podane przez pracowników GOK-u. To się nazywa gościnność.

Po wyjściu w drogę wszyscy nieco się rozdzielili. W grupce w której szedłem, postanowiliśmy zgodnie, że nie zatrzymujemy się na poczęstunki, tylko idziemy naprzód. Grupa wędrująca za nami próbowała dogonić nas wędrując skrótami, jednak nasze tempo było dla nich nie do wytrzymania ;).Dlatego też udało nam się wysunąć na prowadzenie i tym samym doszliśmy do Mikolina jako pierwsi.

Po drodze dopadł nas wreszcie deszcz, więc przydały się peleryny przeciwdeszczowe, które taszczyliśmy w plecakach.

W Mikolinie tego dnia odbywały się obchody 70-lecia przesiedleń, więc zostaliśmy zaproszeni przez Ilonę Gwizdak, Bogusię Tomczak i Helmuta na poczęstunek z którego już chętnie skorzystaliśmy. Stąd większość z nas została zabrana busem do Opola. Tylko nieliczna grupka pielgrzymów postanowiła dokończyć przejście asfaltem i dojść do Skorogoszczy do kościoła św. Jakuba.

Podziękowania

Na koniec wielkie dzięki dla Helmuta Starosty za perfekcyjną organizację i ugoszczenie nas wszystkich. Czuliśmy się naprawdę świetnie na Waszym terenie.

Podziękowania należą się także Pani Dyrektor ZS w Dobrzeniu za udzielenie nam schronienia w komfortowych warunkach. Dziękujemy bardzo!

Podziękowania dla kucharza, który dbał, by nasze żołądki były cały czas pełne i jego żony za pomoc przy niedzielnym śniadaniu.

Na koniec najważniejsze podziękowania- dla Was wszystkich, którzy pojawiliście się w Opolu i wędrowaliście z nami. Było super, do zobaczenia!

Spodobał Ci się ten wpis?
468 ad
Fatal error: Call to a member function build_links() on null in /home/kubarefe/domains/mypielgrzymi.com/public_html/wp-content/themes/Divi/sidebar.php on line 10