Jak pisałem niedawno na naszej stronie na Facebook’u, obejrzałem nowy (wcale już nie taki nowy) film Emilio Esteveza pt. „Droga Życia”. Pod spodem znajdziecie kilka słów w formie video, więc nie będę się specjalnie rozpisywał.

Mam jednak jedną ważną rzecz do napisania, o której w video nie wspomniałem. Tłumaczenie tytułu z języka angielskiego nie mogło być gorsze. „Droga Życia” to tytuł, który jakoś nie pasuje mi do tego filmu. Dlaczego dystrybutor nie przetłumaczył go bezpośrednio i nie nazwał po prostu „Droga”? To wielka tajemnica dla mnie i powód do niemałych nerwów. W filmie aktorzy też używają określenia „droga życia”, zamiast „camino”, czy po prostu „droga”. Wiem, że film pewnie nie był celowany w publikę w postaci byłych caminowiczów (o ich istnieniu dystrybutor pewnie nawet nie wie), ale ktoś tu mógł się bardziej przyłożyć. Poza tym, jak wspominam niżej- film spełnia wszelkie wymagania jeśli chodzi o film caminowy na niedzielne popołudnie. Zachęcam Was do obejrzenia!

Strona internetowa filmu to theway-themovie.com .