Dzien 19 – Santa Catalina de Somoza- Ponferrada

Zaczelismy kolo 6.30 i od razu szlo nam sie dobrze. W myslach mielismy glownie lekarza i jak najszybsze dotarcie do wiekszego miasta. Zanosilo sie na deszcz, wiec nie bardzo wiedzielismy co nas moze czekac. Poncha przeciwdeszczowe przydaly sie tylko rano, zaraz po...

Dzien 16 i 17 – Leon i Hospital de Orbigo

Tak jak zapowiadalem- po noclegu z Mansilla ruszylismy spokojnie w strone Leon. Jako, ze poprzedni wieczor zostalismy do pozna, pijac wino i rozmawiajac z ludzmi- szlo nam sie jakos leniwie. Cale szczescie do Leon mielismy tylko 18,5km, wiec najkrotszy jak do tej pory...

Dzien 15 – Sahagun- Mansilla de las Mulas

Siedzimy w tym miescie, po przejsciu jakichs 37 kilometrow. Mialo byc kilka mnniej, zle okazalo sie, ze mamy jeszcze ciupke energii i ruszylismy dalej. Nie pisze dlugo, bo energia w schronisku pada co kilka minut, wiec nie chce stracic tekstu, ktory napisalem....

Dzien 14 – Carrion de los Condes- Sahagun

Rano ruszylismy w miare pozno, bo pobodka dopiero o szostej. Siostry zakonne obudzily nas swietna muzyka i na odejscie zostawily w kuchni kazdemu po czekoladowej muffince. Korzystajac z okazji, ze trafilismy na nocleg z kuchnia, zrobilismy jeszcze harbate i...