Przygotowania trwają
Już tylko trzy i pół miesiąca. Większość rzeczy już skompletowaliśmy. Bilety w większości pokupowane, plecaki, buty, odzież, śpiwory, maty i cała masa niezbędnych rzeczy (które zapewne i tak okażą się za ciężkie) czekają na spakowanie.
Większość wolnego czasu spędzam czytając forum i szukając wszelkich informacji, które pozwolą nam dotrzeć bezpiecznie na miejsce. Teraz już przestałem się przejmować tak mocno, jak było to kilka miesięcy temu. Mamy już sporo wiedzy na temat camino i w niektórych sprawach moglibyśmy już pomagać innym- choć na camino sami jeszcze nie byliśmy
Za jakiś miesiąc kupimy ostatnie bilety kolejowe na przejazd przez Francję i wtedy będziemy dopięci chyba już na ostatni guzik. Ale napewno wtedy napiszę parę słów i opiszę dokładnie co zabieramy ze sobą.
Buen Camino!


[...] roku, jeszcze zanim wyruszyliśmy na nasze pierwsze Camino de Santiago. Pierwszy wpis na tym blogu wyglądał tak. Więcej o tym , jak zmieniło się nasze życie przez te 4 lata napiszę w [...]